"Masakra"
Pamiętam czasy, gdy
fani polskiej muzyki dzielili się na słuchających Lady
Pank i wielbicieli Republiki. Ja wolałem Republikę -
lubiłem ją od moich pierwszych "nastu" lat i
zostało mi to dziś. Lubię Republikę do dziś,
lubiłem Ciechowskiego solo - chociaż wolę zespół ich
w komplecie. Co prawda ostatnie płyty nie dorównują
tym z przeszłości, ale nie jest źle. Okładkę nowego
albumu Republiki zdobi biało czarna krowa - z podpisem
masakra. "Masakra" to tytuł płyty, nie chodzi
o masakrę zwierząt oczywiście.
Płyta nie jest fantastyczna, nie oszałamia słuchaczy
nowymi dźwiękami, ale to po prostu płyta dobra.
Ciekawie zagrana ze świetnymi tekstami. Ciechowski jest
dla mnie bez wątpienia tekściarzem numer jeden w Polsce
i uważam, że nikt nie dorównuje mu w tym fachu. Jak
zwykle w teksty wplata erotykę, politykę, miłość,
pieniądze.
"tuż po północy
wpadła do ciebie ćma
wybacz ale
wyprosiłem ja na wieki
masz pozdrowienia od najbliższych gwiazd
to Droga Mleczna
pozdrawia twoje piersi"
Jest na "Masakrze" kilka potencjalnych hitów.
Oczywiście znana z radia "Mamona" - czyli
niezwykle szczera piosenka o tworzeniu piosenek - jak
przyznaje Ciechowski - są one robione po prostu dla
pieniędzy. Tak na marginesie, to początek i refren jest
bardzo podobny do "Białej flagi". Podoba mi
się bardzo spokojna, lekko balladowa, z ciekawym rytmem
(nieco elektroniki) piosenka "Odchodząc"
(znowu doskonały tekst). Republika udowadnia nowym
albumem, że można umiejętnie połączyć komercje z
dobrym graniem. Mam również wrażenie, że zespół
znowu wkroczył na dobrą muzyczną ścieżkę z której
na moment zboczył, gdzieś w mało przebojowe krzaki.
Ciechowskiemu i spółce, z okazji zbliżających się
świąt, życzę wielu dobrych pomysłów na następne
lata.
GS
REPUBLIKA -
"Masakra"
Pomaton EMI, 1998
Oryginał
recenzji znajduje się w serwisie firmy Optimus (w dziale płytoteka Onetu)
|