To było
wydarzenie 23. Przeglądu Piosenki Aktorskiej.Spektakl
złożony z utworów Republiki poruszył i zachwycił widzów.
Bałem się, czy osiągnęliśmy to, co
wymyśliłem: świat w klimacie Orwella i Kafki - powiedział
reżyser Wojciech Kościelniak - Wygląda, że się
udało. To prawda: kilka razy widziałem
"Kombinat" jeszcze w próbach, byłem też na
premierze. I za każdym razem poruszała mnie niezwykła
siła wyrazu tego, co zobaczyłem - nieludzkiego świata,
gdzie samotny i ubezwłasnowolniony człowiek wegetuje,
sterowany przez potężniejsze od niego moce. To
precyzyjnie zbudowane i perfekcyjnie zagrane
przedstawienie. Piosenki, śpiewający je aktorzy,
scenografia, niezwykła choreografia (brawo dla
Jarosława Stańki!) i muzyka grana na żywo przez
Republikę - to ściśle do siebie dopasowane elementy jednej
całości.
Koncepcja spektaklu powstała jeszcze
jesienią ub. r. Lider Repubiiki ją zaakceptował,
podobnie jak wybór piosenek.- Będę musiał uczyć się
chórków do własnych piosenek - żartował. Po jego
śmierci najbliżsi i przyjaciele postanowili, że
"Kombinat" powstanie. Zapowiedziano
jednocześnie, że będą to ostatnie występy Republiki.
Spektakl przygotowywano niezwykle starannie: wielogodzinne,
wyczerpujące próby trwały ponad miesiąc. -
Pracowaliśmy jak na haju, dawaliśmy z siebie wszystko. To było
naprawdę niezwykłe - powiedział mi później Mariusz
Lubomski, który w spektaklu śpiewał "Tak...
tak..."
Program l TVP zapowiedział emisję
kombinatu na sobotę 6 kwietnia o 21.45.
Piotr Radecki
"Gala" nr 13-14 (37-38)
fot. STUDIO 69; A. ŚWIETLIK/FORUM
|
|
Kilka słów
o Spektaklu...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|